WSPIERAJĄ NAS

POZNAJEMY ZAGŁĘBIE


E-book o historii Zagłębia Dąbrowskiego:

Projekty Realizowane












Społeczność
Polecamy




Apel do mediów o uszanowanie różnorodności województwa

Strona Piotra Bieleckiego

Naszym Zdaniem

Co z tymi regionalizmami?
Piotr Bielecki 02.01.2010
W dzisiejszej dobie globalizmu i kurczenia się świata, przeciwstawną siłę stanowi lokalizm i regionalizm. Niegdyś byliśmy na niego skazani, bowiem prowadzono osiadły tryb życia, nie było możliwości podróżowania ani środków transportu. Nikt kilkaset lat temu nie mógł przypuszczać, że świat aż tak się skurczy i pozwoli nam w krótkim czasie przemieszczać się setki kilometrów, a w mediach na bieżąco będzie można śledzić wydarzenia z odległych kontynentów. W chwili obecnej, w dobie podróży lotniczych dostępnych dla kieszeni większości Polaków, jesteśmy obywatelami świata.
Skupiając się na wydarzeniach przedstawianych przez media, zapominamy o najbliższych otoczeniu. Czy w dobie powszechnego bombardowania nas informacjami z odległych zakątków kraju i świata znajduje się jeszcze miejsce na regionalizm? Czy może tak jak nasi przodkowie kilkaset lat temu byli skazani na lokalizm, my jesteśmy skazani na globalizację?

Wyrazem globalizacji tylko na mniejszą skalę jest próba zrobienia Śląska z ziem wchodzących w skład województwa nazwanego niefortunnie „śląskim”. Jak można bowiem ocenić fakt, że blisko 50% jego terytorium stanowią ziemie historycznie małopolskie, a większość historycznego Śląska znajduje się... poza województwem śląskim? Odgórne narzucanie śląskości całemu województwu jest, więc swoistą odmianą globalizacji gdyż próbuje się sztucznie stworzyć jeden quasi-śląski region, w którym niewskazane jest pielęgnowanie innych tradycji. Cierpi na tym m.in. tradycja zagłębiowska o rodowodzie jak najbardziej małopolskim, o czym niewiele się mówi.

Niektórzy mówią, że nie warto kruszyć kopii o Zagłębie, gdyż topór wojenny trzeba zakopać. Poza najzagorzalszymi kibicami po obu stronach Brynicy, przeciętni obywatele jednak w ogóle takowego wojennego oręża nie używają. Niezależnie czy będziemy mieszkać w Warszawie czy w Będzinie zawsze będzie istniał margines ludzi, dla których znajdzie się pretekst „by przywalić” drugiemu czy to z powodu koloru skóry, kibicowania wrogiemu klubowi piłkarskiego czy to zamieszkiwania w niewłaściwym mieście lub dzielnicy. Trzeba stanowczo stwierdzić, że pojmowanie podziału na Zagłębie i Śląsk na dzień dzisiejszy w kategorii antagonizmu jest więc wielkim nieporozumieniem.

Poczucie bycia Zagłębiakiem to bowiem coś więcej niż tylko stanie w opozycji do Ślązaków. Obie społeczności żyją razem na codzień, często pracując lub ucząc się razem, ze świadomością pewnej odmienności, lecz bez wzajemnej nienawiści. Różnorodność przecież nie oznacza nic negatywnego. Powinno się ją pielęgnować, żyjąc przyszłościowo, lecz z poszanowaniem własnych tradycji, także tej zagłębiowskiej. Nie powinniśmy się jej wstydzić, bowiem ma ona wiele cennych atrybutów.

Piotr Bielecki

niniejszy artykuł ukazał się w grudniowym numerze "Ziemi Będzińskiej"
Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Region w pigułce
Historia
Obszar i granice
Herb i barwy
Ludzie
Legendy i podania
Muzea i galerie
Kinematografia
Ciekawostki

Kącik Regionalisty

Dołącz do nas
czyli zapraszamy
do działania

Wesprzyj
nasze
działania

Warte czytania








Nasi partnerzy




_

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
statystyka